Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mavic z miasteczka Łódź. Mam przejechane 94392.51 kilometrów w tym 12839.43 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.66 km/h i się tym wcale nie chwalę bo nie mam czym
Więcej o mnie.

2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl
2016
button stats bikestats.pl
2015
button stats bikestats.pl
2014
button stats bikestats.pl
2013
button stats bikestats.pl
2012
button stats bikestats.pl
2011
button stats bikestats.pl
2010
button stats bikestats.pl
2009
button stats bikestats.pl
2008
button stats bikestats.pl

Archiwum bloga


Dane wyjazdu:
40.27 km 26.00 km teren
02:43 h 14.82 km/h

Czwartek, 1 maja 2008 | Komentarze 2

Beskid Sądecki cz. I
Majówka w Wiercomli
Do Wierchomli wybraliśmy się w 10 osób (w tym 9 osób z Quriersa).
Pojechałem na miejsce zbiórki po 1h 30min spania. Pakowanie przeciągneło się od 3:00 prawie do 6:00. Włącznie ze szlifowaniem tulejek tylnego amortyzatora na wiertarce i kilku innych poprawkach.
Na miejscu byliśmy o 15:00 po 11h jazdy (straszne korki). Rozpakowaliśmy się w pensjonacie i przed 17:00 wyruszyliśmy na szlak...
Wyruszylismy wszyscy czyli 10 osób. Na początku asfaltem. Później szutrówką do Schroniska nad Wierchomlą wyrwałem sie trochę do przodu bo dawno nie widziałem gór :) Później na Runek. Tutaj zaczyna padać deszcz (nie wziąłem ze sobą kurtki :/ ). A było tak sucho, fajnie i przyjemnie. Do schroniska na Hali Łabowskiej jadę prawie cały czas samemu bo reszta się gdzieś zagubiła . W tym deszczu i błocie niewiele było widać. Kilka podjazdów na ok 1000 m n p m na szczęście wszystkie dało się podjechać. Przy schronisku doganiam Osę i Piotrka. Teraz trzymamy się żółtego szlaku do Łomnicy Zdrój. Kilka moich i Piotrka wywrotek, zerwany łańcuch. Kilkukilometrowy przejazd do Wierchomli juz po zmroku. Reszta załogi przyjechała jakieś pół godziny po nas. Andrzejowi popsuł się damper (to sobie pojeździł).
Właściwie to był mój pierwszy raz bez sakw i błotników w górach. Dziwnie lekko. Nowe opony 28" 40mm Schwalbe specjalnie kupione na ten wyjazd spisywały się bardzo dobrze.


Dane wyjazdu:
110.67 km 0.00 km teren
05:20 h 20.75 km/h

Środa, 30 kwietnia 2008 | Komentarze 4

Dzisiaj odpoczynek, dlatego zrobiłem mniej kilometrów niż wczoraj.
Jutro wyjazd. Planowanowane miejsce docelowe Wierchomla.

Dane wyjazdu:
111.44 km 0.00 km teren
05:21 h 20.83 km/h

Wtorek, 29 kwietnia 2008 | Komentarze 6

Stojaki na rowery - lepsze niż w Holandii.
Wieżyczka strzelnicza.

To ta sama wieżyczka choć może nie wygląda.

Strajk nauczycieli.


Rower + Snickers I jedziesz dalej.



Dane wyjazdu:
115.39 km 0.00 km teren
05:18 h 21.77 km/h

Poniedziałek, 28 kwietnia 2008 | Komentarze 1

Po maratonie zero zmęczenia. Znowu setka pękła, kiedy? Nie mam pojęcia.

Dane wyjazdu:
91.66 km 62.00 km teren
04:01 h 22.82 km/h

Niedziela, 27 kwietnia 2008 | Komentarze 9

Mazovia Marathon Łódź > zakończona

Pojechaliśmy na miejsce startu. Od początku małe przeszkody, w biurze zawodó twierdzą, że nie wpłaciliśmy wpisowego. Po kilku minutach się wyjaśnia. Hmmm jednak się okazało, że trzeba mieć 15 zł na chipa. Piotrek miał 10. Pojechałem szukać. Na starcie oddalonym o kilkaset metrów znalazłem Pixona. Pożyczył, uff. Wracam, odbieramy numery.

Zdażyliśmy do startu jeszcze 15 min

Na starcie zebrało się około 1000 osób.


Start
Kilka kilometrów asfaltu średnia 36km/h. Wjazd na drogi gruntowe. Mała górka połowa idzie... Juz po dobrym miejscu, jak się przebić przez te przynajmniej 600 osób przede mną? Wyjazd z lasu. Od tego momentu już nikt mnie nie wyprzedził Trochę luźniej ale kilka singieltracków średnia jeszcze spada. Od dłuższego czasu jadę za nr 970 równe tempo, wyprzedzamy gdzie się da. Pierwszy bufet kilka sekund postoju. W Parowach Janinowskich rozjazd na trasę Giga. Koleś z nr 970 widząc, że jedziemy równo proponuje mi żebyśmy jechali razem i dawali sobie zmiany. Ale ja pojechałem trasę giga, bo dopiero zaczynałem się rozgrzewać. Średnia 22,5 km/h. Wreszcie zrobiło się luźniej mozna trochę przyspieszyć. 25km do końca ja błędnie myślę, że jeszcze 15km. Pszyspieszam bo coś za wolno jechałem nawet zadyszki ni dostałem oprócz 2 podjazdów. Końcówka przeważnie 30 km/h. Na asfaltach 40km/h. Ostatni sprint wyprzedzam kogoś o 0,5m. Jak się okazało tez jechał giga. Dlatego jestem 99 a nie 100 :)


O a tu ja :)


Po lewej silenoz.

Po jakimś wypadku Zamana zmienia trasę.

Piotrek zbiera zakręt.

Też Piotrek.

Na mecie.

"Na potem" (by Czesio) :)

Kuba i Kaśka.


Wiki w koszulce kolarskiej !!!










Aras



Pies był pierwszy.




Hmmm


Za pierwsze miejsce rama Kellys Sabotage.


Ania


Walen

Mryb najlepszy Łódzki junior.




Trasa Giga 99 miejsce na 223

czas: 2:54:52
V max 53,5

Podziękowania dla Pixona za pożyczenie kasy na chipy do startu w maratonie.

A po maratonie, obejrzeć zdjęcia i ... do szkoły na ostatnie zajęcia :)
Kategoria rajdy, zawody, author


Dane wyjazdu:
18.98 km 0.00 km teren
00:45 h 25.31 km/h

Sobota, 26 kwietnia 2008 | Komentarze 4

Jutro Mazovia Marathon.
Dzisiaj szkoła i pętelka na Dąbrowę.
Właśnie zauważyłem, że uprałem licznik. Na razie nie daje znaku życia ale to jest Sigma może coś jeszcze z tego będzie.
Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
29.94 km 0.00 km teren
02:22 h 12.65 km/h

Piątek, 25 kwietnia 2008 | Komentarze 12

Masa Krytyczna.
W taką pogode nie można siedzieć w domu!

Zbieranie podpisów pod ustawą przeciw używaniu foliówek.




Świerzy ostrzak.

Magnum


Pl. Wolności.


Łatanie dętki.



"Parkuję na ścieżkach rowerowych"




Piotrkowska, Pl Wolności. Piotrkowska, Mickiewicza, Żeromskiego, Politechniki, powrót do Pl. Wolności, Pomorska, Kilińskiego, Piłsudskiego, Piotrkowska.
Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
113.38 km 0.00 km teren
05:02 h 22.53 km/h

Czwartek, 24 kwietnia 2008 | Komentarze 10

Dzisiaj już trochę spokojniej przynajmniej równe tempo.
Dodałem trochę zaległych wpisów (setek). 9ta setka pod rząd. Ale się rozkręciłem.
Co wy wszyscy przestaliście jeździć? Jakim cudem jestem, na 1 miejscu w top kwiecień?


Koniec asfaltu czy koniec torów?


Wreszczcie się wziąłem za wyczyszczenie roweru po Harpaganie. W niedzielę maraton. Zdjąłem błotniki.

Może ktoś chce kupić osłonkę neopranową do łańcucha? Nowa, okazała sie za mała.



Dane wyjazdu:
133.76 km 0.00 km teren
06:01 h 22.23 km/h

Środa, 23 kwietnia 2008 | Komentarze 1

Dzisiaj miałem jeździć wolniej żeby trochę odpocząć ale... no właśnie nie wiem co. Ponad 30 km z plecakiem 10-15kg. Bardzo szarpane tempo. Zmęczyłem sie chyba bardziej niż na Harpaganie.
Rano do Konstantynowa.
-"Na rowerze?"
-"Tak"
-"... jak w Ameryce"

14:10 Rowerowi też należy się odpoczynek.

Szykujcie rowery i formę.

V max 50,8 km/h
Dzisiaj dla odmiany rekord kilometrów na ostrzaku.

Dane wyjazdu:
105.90 km 0.00 km teren
04:38 h 22.86 km/h

Wtorek, 22 kwietnia 2008 | Komentarze 12

Wiatr chyba jeszcze silniejszy niż wczoraj. Ale najważniejsze, że słoneczko świeci. Kurs do Nowosolnej pod wiatr 35min. 10min odpoczynku. Z wiatrem 21 min (śr 30km/h) Na więcej nie pozwoliło przełorzenie ostrego koła.