Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mavic z miasteczka Łódź. Mam przejechane 94388.41 kilometrów w tym 12838.63 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.66 km/h i się tym wcale nie chwalę bo nie mam czym
Więcej o mnie.

2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl
2016
button stats bikestats.pl
2015
button stats bikestats.pl
2014
button stats bikestats.pl
2013
button stats bikestats.pl
2012
button stats bikestats.pl
2011
button stats bikestats.pl
2010
button stats bikestats.pl
2009
button stats bikestats.pl
2008
button stats bikestats.pl

Archiwum bloga


Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2012

Dystans całkowity:377.89 km (w terenie 85.00 km; 22.49%)
Czas w ruchu:21:17
Średnia prędkość:17.76 km/h
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:13.03 km i 0h 44m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
2.10 km 0.00 km teren
00:08 h 15.75 km/h

Środa, 31 października 2012 | Komentarze 0

Złapałem kapcia ale tak się złożyło, że i tak prosto z pracy pojechałem z Anią w góry więc nie był mi rower potrzebny.
Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
4.25 km 0.00 km teren
00:14 h 18.21 km/h

Wtorek, 30 października 2012 | Komentarze 0

Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
6.71 km 0.00 km teren
00:23 h 17.50 km/h

Poniedziałek, 29 października 2012 | Komentarze 0

Październikowa zima
Z wczorajszego spaceru po parku.



Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
58.62 km 0.00 km teren
03:26 h 17.07 km/h

Sobota, 27 października 2012 | Komentarze 1

Zimowe PoRNO w Ksawerowie

Temperatura ok 0 stopni, śnieg, woda i silny wiatr trochę zniechęcały do udziału w rajdzie na orientacje. PORNO czyli październikowy okolicznościowy rajd na orientacje.
Dojeżdżam na start trochę zmarznięty i mokry. Trafiam akurat na start 4 osób. Można się było spodziewać tak niskiej frekwencji biorąc pod uwagę warunki pogodowe. Miałem startować za nimi ale organizatorzy poczęstowali herbatą i ciastem..
Bazy rajdu nie trudno było nie zauważyć.

Po 20 min ruszyłem bez perspektyw na zaliczenie choćby połowy trasy. Najbliższy punkt atakuję z trzech stron i tracę kilka minut ale i tak nie docieram do celu. W końcu odpuszczam ale okazuje się, że zdążyłem już zgubić manifest więc wracam się do bazy rajdu i zaczynam od początku.
Łapię kolejne punkty ale jest coraz zimniej i bardziej mokro. Morale wysysa fakt, że jak na typowym bobcyku znalezienie się na miejscu nie gwarantuje jego zaliczenia. Zawsze można pomylić kolor, liczyć nie to co potrzeba itp.
Na zasypanej ścieżce przez pola kieruję się po śladach jak przypuszczam Wikiego i jadę ok 500m za daleko. Biorąc pod uwagę, że to był najbardziej krytyczny moment jeśli chodzi o zmarznięcie rąk to już byłem bliski wycofania się. Na szczęście punkt odnalazłem i udało się trochę rozgrzać. Później zaliczam jeszcze 4 miejsca.
Na metę przyjeżdżam z 10 punktami po ponad 3h zmagań z zimnem. Co o dziwo pozwala zająć 2 miejsce tuż za Wikim.
W starym młynie. Należało policzyć tutaj liczbę kondygnacji.

Stwierdziłem, że z góry będzie łatwiej liczyć :P

Tutaj zadanie polegało na policzeniu deseczek. Małym utrudnieniem był fakt, że najpierw trzeba było je odśnieżyć i naliczyć ich aż 119.

W bazie rajdu czekały na nas kiełbaski..

ale oprócz tego ciepła herbata, żurek, chleb ze smalcem, ogórki i kilka rodzajów ciast ;)

Zwycięzca w tych warunkach mógł być tylko jeden.

Po wstępnym ususzeniu się przy grillu kontynuowaliśmy biesiadę przy ognisku.


W zawodach wzięło udział 7 osób i wszyscy zostali hojnie obdarowani nagrodami.
Wielki dzięki dla Bartka i reszty organizatorów za poświęcenie w organizacji i ciekawą formułę rajdu. Gdyby pogoda była bardziej sprzyjająca pewnie rywalizacja byłaby bardziej zawzięta a tak wszyscy walczyli głównie z odmarzającymi kończynami i przenikliwym wiatrem.
Do zobaczenia na następnych bobcykach!
Kategoria author, rajdy, zawody


Dane wyjazdu:
25.61 km 0.00 km teren
02:03 h 12.49 km/h

Piątek, 26 października 2012 | Komentarze 0

Masa krytyczna

Dzisiejsza masa prowadziła śladami konrapasów i śluz rowerowych w centrum miasta.
Jest już październik więc zaczął się już sezon na rekordowe masy w Łodzi choć było jeszcze dość ciepło (ok 2-4 stopni).
Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
4.20 km 0.00 km teren
00:15 h 16.80 km/h

Czwartek, 25 października 2012 | Komentarze 0

Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
6.27 km 0.00 km teren
00:28 h 13.44 km/h

Środa, 24 października 2012 | Komentarze 0

Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
6.08 km 0.00 km teren
00:19 h 19.20 km/h

Wtorek, 23 października 2012 | Komentarze 0

Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
8.14 km 0.00 km teren
00:30 h 16.28 km/h

Poniedziałek, 22 października 2012 | Komentarze 0

Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
8.18 km 0.00 km teren
00:38 h 12.92 km/h

Niedziela, 21 października 2012 | Komentarze 0

Kamienica
Wiedziałem, że trzeba się spieszyć żeby zwiedzić te kamienice

Fabryczka chałwy Optima ;)

Napis na banerze mówi cośo luksusowych domkach jednorodzinnych. Może to taka teraz moda jest.

Przy okazji znaleźliśmy nowy mural na Wólczańskiej.

Trochę kręciliśmy się bez celu ale w końcu przypomniałem sobie o kamienicy którą już dawno chciałem zwiedzić przy skrzyżowaniu 6 Sierpnia i Wólczańskiej.


Wewnątrz można obejrzeć sztukę na wysokim poziomie.


Trochę jak z horroru.


Salon z widokiem na skrzyżowanie.

Dla zainteresowanych w kamienicy jest sporo opału na zimę :P



Dziki gołębnik.


Ania sobie rysowała a ja zwiedzałem dokładniej dach i podziwiałem okolicę.



Dzisiaj trochę za namową Boksyta zalogowałem się na Geocaching. Głównie po to by znajdować nowe miejscówki do zwiedzania w Łodzi. Jeszcze sporo, fabryk, schronów i podziemi o których nie mam pojęcia.
Kategoria ostrzak