Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mavic z miasteczka Łódź. Mam przejechane 94388.41 kilometrów w tym 12838.63 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.66 km/h i się tym wcale nie chwalę bo nie mam czym
Więcej o mnie.

2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl
2016
button stats bikestats.pl
2015
button stats bikestats.pl
2014
button stats bikestats.pl
2013
button stats bikestats.pl
2012
button stats bikestats.pl
2011
button stats bikestats.pl
2010
button stats bikestats.pl
2009
button stats bikestats.pl
2008
button stats bikestats.pl

Archiwum bloga


Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2013

Dystans całkowity:600.13 km (w terenie 227.30 km; 37.88%)
Czas w ruchu:35:55
Średnia prędkość:16.71 km/h
Liczba aktywności:9
Średnio na aktywność:66.68 km i 3h 59m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
52.12 km 0.00 km teren
02:54 h 17.97 km/h

Piątek, 31 maja 2013 | Komentarze 0

Masa Krytyczna
Wreszcie przyszedł czas na uaktualnienie bloga (29.11.13). Trochę porobiło się zaległości, niestety uzupełnianie po ponad pół roku to już nie to samo co na bieżąco..

Kilka zdjęć robionych pożyczonym 5d mkII z obiektywem 50mm 1.2 (dzięki Iza)
Zdjęcia robione w celu oswojenia się ze sprzętem gdyż jutro po raz pierwszy będę miał okazję być fotografem na ślubie.

Po szybkim obiedzie dogoniłem masę na skrzyżowaniu Narutowicza/Kopcińskiego.










Obiektyw i aparat robią spoko zdjęcia ale wypróbowanie tego sprzętu jedynie mnie przekonało, że takiego sprzętu nie kupię..
Kategoria author


Dane wyjazdu:
50.49 km 0.30 km teren
02:38 h 19.17 km/h

Czwartek, 30 maja 2013 | Komentarze 0

Do domu standardową drogą.
Kategoria author


Dane wyjazdu:
29.49 km 0.00 km teren
01:15 h 23.59 km/h

Poniedziałek, 13 maja 2013 | Komentarze 0

Po Farszafce
Z pracy na pkp zach. w celu odebrania zapomnianych kluczy do mieszkania.
Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
119.48 km 85.00 km teren
08:00 h 14.94 km/h

Sobota, 11 maja 2013 | Komentarze 1

Dymnno - błotnista masakra

Po pracy zostałem w Ożarowie. Wieczorem dojechali Ania z Piotrkiem i Wikim po mnie by ruszyć do Łochowa. Tereny znane z Dymna z przed kilku lat. Po ostatnich dość ulewnych deszczach nastawiłem się na brodzenie po pas w wodzie i bieganie po błocie ale nie przygotowałem się na najgorsze..
Odprawa techniczna. Wg zapewnień organizatora na każdy punkt da się dojechać na rowerze. Mało kto wierzy w takie zapewnienia. Przecież to Dymno..



Ech, muszę chyba kiedyś w końcu zalepić tą małą dziurkę w dętce. W sumie przed każdą jazdą dopompowuję koło. A trwa to od października...


Opis mam nadzieję się pojawi, choć po ponad 3 miesiącach od zawodów nie pamiętam za wielu szczegółów.

To może krótko:
Na Początek zapuściłem się w stronę rzeki Liwiec. Drugiego punktu szukałem ok 40 min przez ten czas przebiegłem kilka km po łąkach i lasach. Dalej na kilku PK było podobnie aż w końcu spotkałem Anię na trasie i później jechaliśmy już spokojnie. Błoto i przedzieranie się z rowerem przez zalane łąki i lasy okazały się niczym w porównaniu krwiożerczymi wszędobylskimi komarami. Stwierdziłem, że za rok na pewno nie startuję bo te zawody mnie przerastają. Widocznie organizatorzy doszli do podobnego wniosku bo w przyszłym roku robią odpoczynek. Jak widać organizacja pochłania równie dużo sił. Wiem ile to pracy na podstawie Bike Orientu.

Dane wyjazdu:
7.84 km 0.00 km teren
00:26 h 18.09 km/h

Poniedziałek, 6 maja 2013 | Komentarze 0

Kategoria ostrzak


Dane wyjazdu:
71.51 km 15.00 km teren
04:04 h 17.58 km/h

Sobota, 4 maja 2013 | Komentarze 4

Majówka w Rumunii - dzień 7
Mglisty poranek.

Ostatni dzień, żal odjeżdżać od sielskich krain.




Wioska cygańska.







Ostatniego dnia chcieliśmy koniecznie zjeść coś lokalnego w restauracji ale okazało się, że to nie takie proste. Restauracje co prawda były ale nie serwowały niczego do jedzenia.. Pozostało więc korzystać z uroków wiosny..


Ostatnia rowerowa awaria na 20km przed końcem podróży.


Okazało się, że to nie koniec awarii. Gdzieś na Słowacji urwał się tłumik więc powrót był bardzo głośny.
Więcej rowerów już by się nie zmieściło..

Skracanie korby..


Dane wyjazdu:
127.79 km 25.00 km teren
06:27 h 19.81 km/h

Piątek, 3 maja 2013 | Komentarze 0

Majówka w Rumunii - dzień 6
Po obfitym śniadaniu atakujemy koleją przełęcz.






Na szczytach >1800mnpm leży jeszcze śnieg.










V max 68km/h

Dane wyjazdu:
68.67 km 57.00 km teren
04:58 h 13.83 km/h

Czwartek, 2 maja 2013 | Komentarze 1

Majówka w Rumunii - dzień 5
Poranek był piękny..











Kąpiel w źródełku.


Kolejna awaria w postaci urwanej śruby mocującej siodełko.

Na szczęście na takie okazje znajdą się zawsze zapasy zipów ;P

Rach ciach i już jedziemy.

Opuszczone sezonowe wioski drwali.

Zasłużony posiłek na przełęczy >1300mnpm.


Na zjeździ łapie nas ulewa ale szybko docieramy do schronienia.

I intensywnie przeczekujemy.




W poszukiwaniu wody.
[url=http://s1152.photobucket.com/user/photo-mavik/media/IMG_4988_zps3e6dd827.jpg.html]
[/url]


Na koniec dnia tradycyjne ognisko.


Dane wyjazdu:
72.74 km 45.00 km teren
05:13 h 13.94 km/h

Środa, 1 maja 2013 | Komentarze 0

Majówka w Rumunii - dzień 4












Ktoś pracuje by odpoczywać mógł ktoś. Kolejna moja awaria dętki.

Głównym daniem był ser z gospodarstwa.




U wodopoju..



Chrabąszczy nie brakowało.

Kucharz wycieczki w akcji.