Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mavic z miasteczka Łódź. Mam przejechane 94392.51 kilometrów w tym 12839.43 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.66 km/h i się tym wcale nie chwalę bo nie mam czym
Więcej o mnie.

2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl
2016
button stats bikestats.pl
2015
button stats bikestats.pl
2014
button stats bikestats.pl
2013
button stats bikestats.pl
2012
button stats bikestats.pl
2011
button stats bikestats.pl
2010
button stats bikestats.pl
2009
button stats bikestats.pl
2008
button stats bikestats.pl

Archiwum bloga


Dane wyjazdu:
68.59 km 46.00 km teren
03:51 h 17.82 km/h

Niedziela, 24 maja 2009 | Komentarze 1

Maraton MTB ŚLR Nowiny
Tak jak się spodziewałem zaspałem trochę i nie zdążyłem zjeść śniadania.
Do Nowin zabrałem się z Marcinem i Anią.
Wiedziałem czego się spodziewać po trasie maratonu i że będzie ciężko bo startowałem w Nowinach na BikeMaratonie 4 lata temu.
Na miejscu kilkanaście osób wiec spokojnie i kameralnie. Powolne przygotowania. Z upływem czasu zawodników przybywa ale i tak stawia się ledwie 200 osób.

Start.
Ustawiam się na końcu bo i tak jest mało zawodników więc nie będzie problemów z wyprzedzaniem.
Na początek organizatorzy przygotowali dość strome podjazdy i zjazdy więc stawka się szybko rozciąga, można się "delektować" w spokoju trasą. Na jednym ze zjazdów niestety łapię gumę. Osoba pilnująca przejazdu przez skrzyżowanie pomaga mi się z tym uporać ale i tak zmiana dętki zajmuje mi 7 długich minut!
Na trasie pojawia się coraz więcej błota, muld i piachu. Trasa w większości prowadzi przez lasy ale na odsłoniętych terenach podziwiać można okoliczne kopalnie. Na ostatnich kilometrach brakuje wody i natychmiast pojawiają się skurcze. Pod koniec chyba wszystkich za mną ogarnęła słabość bo mimo, że podchodzę pod wszystkie górki nikt mnie nie wyprzedza.
Podsumowując: prawdziwy maraton górski (nie to co jakaś Mazovia) trasa dobrze poprowadzona chociaż były odcinki których poprostu rowerem do maratonów nie dało się zjechać. Bardzo słabo mi poszło zająłem 60miejsce na 130 10/14 w kat M1 z czasem 3:07:20. Wygrał oczywiście lider czyli Marek Galiński z czasem 2:02:49!
W biurze zawodów.

Niektórzy się rozgrzewają...

niektórzy sobie "focą".

Po maratonie wiele rowerów wymagało porządnej kąpieli.



Kolega z teamu Rafał Kosecki ponownie zajął I miejsce na krótszym dystansie.







Marek Galiński

Duży plus dla ŚLR za bardzo dobry makaron!

wracając wysiadłem przed Moszczenicą i pokręciłem się trochę po lesie.

Ciekawe czy ktoś chciał tylko przejechać czy potrzebne mu było połowę szlabanu ;)

Puls max: 182 avg 161
Kategoria author, rajdy, zawody



Komentarze
vanhelsing
| 12:55 piątek, 29 maja 2009 | linkuj Fajny maratonik. Zdjęcia tez ciekawe, dużo błotka było, czyli pewnie dużo zabawy ;)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa serwo
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]