Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mavic z miasteczka Łódź. Mam przejechane 94392.51 kilometrów w tym 12839.43 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.66 km/h i się tym wcale nie chwalę bo nie mam czym
Więcej o mnie.

2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl
2016
button stats bikestats.pl
2015
button stats bikestats.pl
2014
button stats bikestats.pl
2013
button stats bikestats.pl
2012
button stats bikestats.pl
2011
button stats bikestats.pl
2010
button stats bikestats.pl
2009
button stats bikestats.pl
2008
button stats bikestats.pl

Archiwum bloga


Dane wyjazdu:
71.48 km 0.00 km teren
03:32 h 20.23 km/h

Piątek, 23 maja 2014 | Komentarze 0

DOMowe Alleyki - Piekło

Pierwszy z cyklu comiesięcznych alleycatów.
Manifesty zostały rzucone.. Na każdej kartce była inna litera. Wspólnymi siłami rozszyfrowaliśmy "Port łódź".
Kolejny już alley gdzie trzeba przebijać się całą ul. Pabianicką  w piątki wyjątkowo zakorkowaną.
Ja z Anią do Portu docieramy jako ostatni. Ale na miejscu wszyscy prócz Czeczena siedzą i główkują nad szyfrem cezara. Na szczęście z podpowiedzią udało się uporać z łamigłówką. Oblecieliśmy cały Port w poszukiwaniu wyjścia i odnaleźliśmy nasze samotne ostrzaki leżące luzem przed schodami.
Rozwiązania kolejnych zagadek prowadziły do następnych punktów itd.
Z Portu należało udać się do Selgrosu na Rokicieńskiej i znaleźć dziewczynę na czerwonym ostrym. Lecimy bez przekonania bo trochę nam się nie chce taki kawał dymać. Ale jakoś docieramy. Obczajamy mapę i napełniamy wodę. Później lecimy na Wyszyńskiego i znajdujemy Rudego który rzuca nam kartki z labiryntem do rozwiązania. Trochę czasu nam to zajmuje i postanawiamy nie jechać dalej. Tak jakoś wyszło, że jednak pojechaliśmy choć M1 na Brzezińskiej mocno średnio nam odpowiadało. Na miejscu okazało się, że punkt zwinął się 5 minut wcześniej więc na spokojnie wróciliśmy do domu. Po szybkim uzupełnieniu kalorii udałem się już sam na zakończenie na OFFie.
Następnymi zadaniami jak się później okazało było odwiedzenie sklepu rowerowego na Legionów i napompować dętkę a następnie pod pomnik Matki Polki na Rzgowskiej. Średnio dystans alleycata wynosił prawie 85 km więc dość sporo. Mam nadzieję, że następne będą krótsze.  



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zebyl
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]