Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi mavic z miasteczka Łódź. Mam przejechane 94392.51 kilometrów w tym 12839.43 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 17.66 km/h i się tym wcale nie chwalę bo nie mam czym
Więcej o mnie.

2021
button stats bikestats.pl
2020
button stats bikestats.pl
2019
button stats bikestats.pl
2018
button stats bikestats.pl
2017
button stats bikestats.pl
2016
button stats bikestats.pl
2015
button stats bikestats.pl
2014
button stats bikestats.pl
2013
button stats bikestats.pl
2012
button stats bikestats.pl
2011
button stats bikestats.pl
2010
button stats bikestats.pl
2009
button stats bikestats.pl
2008
button stats bikestats.pl

Archiwum bloga


Dane wyjazdu:
46.02 km 0.00 km teren
02:10 h 21.24 km/h

Piątek, 14 marca 2014 | Komentarze 1

Alleycat - dzień jak co dzień

Alley Czeczena miał być krótki i szybki a wyszło jak zawsze.. Ale po kolei
Zbiórka w Manu. Na starcie pojawiło się ok 15 osób. Po obsadzeniu punktu z manifestami w Galerii Łódzkiej przez Macieja ruszyliśmy w tym kierunku. Czerwone światła poszarpały trochę peleton. Podjazd na parking okazał się rzeczywiście dość stromy (ledwie się dotoczyłem). Po wstępnych oględzinach manifestu nie wiedziałem gdzie jechać, w dodatku każdy mówił, że jedzie w innym kierunku. Nie pozostało nic innego jak zjechać na dół i ruszyć za większością. Zjazd okazał się trochę trudniejszy niż podjazd. W sumie to moje pierwsze szybsze jeżdżenie od pół roku na ostrym. Początek próbowałem zjechać na skidzie ale zbyt szybko przyspieszałem więc zacząłem pedałować dając opór nogami. Było trochę lepiej ale nadal przyspieszałem. W połowie zjazdu poddałem się. Nie wiem jakim cudem udało mi się prawie ominąć szlaban wjazdowy na parking trochę tylko go skracając ręką. Na szczęście na jezdnię wyskoczyłem za "Mrówką" i jak on się zmieścił to ja też. Biorąc pod uwagę, że ja nic nie mogłem zrobić a ulica w tym miejscu jest jednokierunkowa.
Później już powoli plan dalszej jazdy sam się układał. Przynajmniej tak mi się wydawało.
Dotarliśmy do MIG'a na Politechniki i okazało się, że nie ma osoby na punkcie . Straciliśmy kilka minut i podążyliśmy na Naftową. Nie do końca w liczbie mnogiej gdyż ja się nie zmieściłem na czerwonym. W bazie podbiłem manifest u Damiana i ruszyłem za nim na następny PK na Dw Kaliskim. Tu okazało się, że jednak miałem za nim nie jechać a dokładnie w przeciwnym kierunku do klubu "Granda". Dalej  na Targową, znowu do Galerii po drugi manifest i podobne, trochę krótsze kółko przejechałem z Gabrielem. Jednym z zadań było napełnienie pojemnika na mocz otrzymanym na punkcie "policyjnym". W Grandzie napotkaliśmy biletowany koncert więc udaliśmy się do "Iron Horse" po łyk piwa do pojemnika. Niestety przyjechaliśmy pod sam koniec stawki. W stójkach wygrał Mrówka (wyścig również). Mi poszczęściło się tylko w skidach.
Wkrótce odbędą się pewnie następne alleye. PCMC co prawda dopiero w sierpniu ale powoli musimy stworzyć wstępną koncepcję organizacyjną.. 

Kategoria ostrzak



Komentarze
Raven
| 18:57 poniedziałek, 17 marca 2014 | linkuj "Nie wiem jakim cudem udało mi się prawie ominąć szlaban [...]"
Hahahaha :D
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zwina
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]